Niewidoczne dla oka

Czego szukamy dziś w podróży?
Ekscytacji, inności, adrenaliny, a może jedynie odpoczynku? Ja dziś szukam innego zachwytu. Szukam miejsc, które odbiorą oddech na chwilę. Kącik ust podniosą w zaczynającym się szczęścia uśmiechu. Szukam detali martwych przedmiotów, które ożywią najpiękniejsze emocje. Szukam ludzi, zwyczajnie niezwyczajnych, którzy mimo, że nieznajomi stają się mi bliscy. Szukam dźwięków, które gładkością brzmienia uspokoją, ale czasem swoją barwą, łzy wywołają. Szukam wzrokiem tego, czego nie widać gołym okiem, ale wyobraźni stają się obrazem.

Czasem patrzę setny raz na to samo morze, a jednak za każdym razem inne. Słyszę jego dźwięk i wiem, że tu nad pustym Bałtykiem mnie uspokoi. Patrzę na linię horyzontu i wiem, że ktoś inny stoi po drugiej stronie niewidzianego teraz brzegu i myśli to samo… że ktoś stoi po tej stronie i w ciszy patrzy prosto w moje oczy.

Dziś uciekam od krzyku rodzin, wrzasku handlarzy z kukurydzą, nie chcę nawet palm czy białego piasku. Chcę iść jedynie plażą przed siebie i patrząc pod nogi szukać kamieni, które kształtem lub barwą, wzrok przyciągną. Chcę schować do kieszeni setny już znaleziony okruszek skalny, który dopiero pod słońce odsłoni zamkniętą we wnętrzu historię. Mały skalny człowiek. Każdy inny, inną ma barwę i inną historię za sobą. A to co najpiękniejsze, jest w jego środku.

Szukam dźwięków, które strunę mej wrażliwości dogłębnie poruszą. Które szarpną tak mocno, że serce pęknie, rozsypując na ziemię, kawałki tego wzruszenia. Jak ten młody chłopak na Quattro Canti w Palermo, który w za dużych okularach, śpiewał najpiękniejszą arię świata „O mio babbino caro” Pucciniego. Nie był to Carreras ani Pavarotti, ale ktoś, kto niespodziewanie dźwiękiem swego głosu dotknął to, co ciepłem po brzuchu się rozlało. Nie wstydziłam się płakać, stojąc na środku ulicy jak lunatyk wpatrzona w jeden punkt. Patrząc w oczy tenora wiedziałam, że widzi mój załzawiony wzrok i że wie, że jego głos przemówił, zachwycił i dotknął to, co winien dotknąć – serce.

Takich wspomnień pragnę i takich uczuć w podróży szukam.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry